Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 351
Szczyt profesjonalizmu: ginekolog, który wymienił tłoki przez rurę wydechową.
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 351
Szczyt seksapilu: tak popieścić słuchawkę telefoniczną, żeby wszystkie telefonistki zaszły w ciążę.
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 10, odsłon: 351
Szczyt siły: Dmuchnąć baranowi w dupę tak, żeby mu się rogi wyprostowały.
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 351
Szczyt pijaństwa: Upić ślimaka tak, żeby do domu nie trafił.
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 351
Szczyt patologii ideologicznej: Członek z ramienia wysunięty na czoło.
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 351
Szczyt skąpstwa: Oddać kondom do wulkanizacji
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 351
Szczyt nieufności: Wwiercić się w rurociąg Przyjaźni i patrzeć w która stronę ropa płynie.
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 351
Szczyt precyzji: Wykastrować komara w bokserskich rękawiczkach.
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 351
Szczyt orgazmu: Zanik linii papilarnych.
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 351
Szczyt sadyzmu: Przestraszyć strusia na betonie.
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 351
Szczyt profesjonalizmu: Ginekolog, który sobie wytapetował pokój przez dziurkę od klucza.
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 351
Szczyt optymizmu: Dwaj homoseksualiści kupujący wózek dziecięcy.
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 351
Szczyt ciemnoty: Zapalić jedną zapałkę, a potem drugą, aby zobaczyć, czy ta pierwsza się pali.
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 351
Szczyt cierpliwości: Puścić pawia przez słomkę.
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 351
Szczyt ignorancji: Prezerwatywy robione na drutach.
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 351
Szczyt pecha: Zostać zabitym przez meteoryt ze złota.
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, odsłon: 351
Szczyt roztargnienia: Założyć hełm na lewą stronę.
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 4, odsłon: 351
Szczyt niemożliwości: Połaskotać tak żarówkę, aby ci w elektrowni się śmiali.
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 1, odsłon: 351
Szczyt bezczelności: Zapytać się powodzianina: Jak się panu powodzi? Czy się panu nie przelewa?
Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 10, odsłon: 351
Szczyt szybkości: Biegać tak dookoła słupa żeby z przodu była dupa.