Dowcipy :: Dowcipy i kawa³y o policjantach i z³odziejach

RSS



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 0

W ¶rodku nocy patrol policji zatrzymuje prostytutkê. Po spisaniu personaliów policjant pyta j± o zawód.
- A tak chodzê... od latarni do latarni.
- Policjant do kolegi: Wacek pisz - pogotowie energetyczne.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 0

Policjant wraca z pracy i ju¿ od progu wo³a:
- Kochanie, dosta³em bilety i wieczorem idziemy na "Jezioro ³abêdzie".
Po obiedzie widzi, ze ¿ona starannie zmiata okruszki chleba i pakuje w torebkê.
- Po co to?
- No jak to, idziemy na "Jezioro ³abêdzie", to dla ptaków.
- Oj ty g³upia, to taki balet, tancerki znaczy siê tañcz±.
- Patrzcie go, jaki m±dry siê znalaz³. A jak szlimy na "Wesele" Wyspiañskiego, to kto wzi±³ pó³ litra?



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 0

- Co obecnie mówi policjant, kiedy ³apie z³odzieja na gor±cym uczynku?
- Jeste¶ aresztowany, paragraf dziesi±ty, przykazanie siódme!



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 0

Na rozprawie sêdzia pyta oskar¿onego
- Dlaczego uciek³ pan z wiêzienia?
- Bo chcia³em siê o¿eniæ.
- No to ma pan dziwne poczucie wolno¶ci.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 0

Policjant zatrzymuje dresiarza w beemce.
P: Dokumenciki proszê.
D: Nie mam dokumencików.
P(u¶miechniêty): Aha, bez dokumencików je¼dzimy?
D: Ale tu mam za¶wiadczenie o skradzeniu dokumentów, mam jeszcze tydzieñ na wyrobienie nowych...
Policjant sprawdza, pieczêcie, podpisy wszystko siê zgadza ...obchodzi samochód patrz±c badawczo, u¶miecha siê szeroko i mówi:
P: No proszê je¼dzimy auteczkiem na niemieckich numerach?
D: A tak, proszê bardzo - mienie przesiedleñcze, mam jeszcze dwa tygodnie na zarejestrowanie - podaje policjantowi dokument. Policjant sprawdza, pieczêcie, podpisy wszystko siê zgadza ... Poirytowany ka¿e otworzyæ baga¿nik. W baga¿niku trup.
P: A to co!?
D: A to wujek Rysiek, proszê oto akt zgonu - podaje policjantowi dokument. Policjant sprawdza, pieczêcie, podpisy wszystko siê zgadza ...
P(zbarania³y): No akt zgonu w porz±dku ale tak nie wolno przewoziæ zwlok ...
D: Proszê, tu jest pozwolenie na transport zw³ok, jutro pogrzeb w kaplicy ¦wiêtego Jana w Krakowie - podaje policjantowi dokument.
Policjant sprawdza, pieczêcie, podpisy wszystko siê zgadza ...
Zdesperowany zagl±da do baga¿nika, zauwa¿a co¶ i pyta triumfalnie:
P: A dlaczego denat ma lokówkê elektryczn± w odbycie?!
Dresiarz podaje mu dokument:
D: Proszê bardzo: Ostatnia Wola Wuja Ry¶ka ...



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 0

Kontrola drogowa:
- Tutaj jest ograniczenie do 40 km/h wy jedziecie 80 km/h. Ciekawe gdzie siê tak spieszycie?
- 100 z³ panu przywie¼æ....



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 0

Mê¿czyzna oko³o 40-tki pomyka³ szos± w swoim nowiutkim Porsche. Kiedy ju¿ dwukrotnie przekroczy³ dozwolon± prêdko¶æ, we wstecznym lusterku zobaczy³ charakterystyczne czerwono-niebieskie migaj±ce ¶wiate³ka.
Pewien mocy swojego samochodu ostro przyspieszy³, ale wóz policyjny nie dawa³ za wygran±. Po chwili zda³ sobie jednak sprawê, ¿e w ten sposób mo¿e przysporzyæ sobie wielu k³opotów i zjecha³ na pobocze. Policjant podszed³ do niego, bez s³owa sprawdzi³ prawo jazdy i powiedzia³:
- To by³ dla mnie d³ugi dzieñ, zbli¿a siê koniec mojej zmiany, na dodatek jest pi±tek trzynastego. Mam do¶æ papierkowej roboty, wiêc je¶li znajdzie pan jakie¶ dobre wyt³umaczenie to mo¿e Pan odjechaæ bez mandatu.
Mê¿czyzna pomy¶la³ chwilkê i powiedzia³:
- W zesz³ym tygodniu moja ¿ona zostawi³a mnie dla jakiego¶ policjanta. Ba³em siê, ¿e chcia³ mi j± pan oddaæ.
- ¯yczê mi³ego weekendu - powiedzia³ policjant.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 0

Policjant zatrzymuje faceta jad±cego mercedesem, poniewa¿ nie zatrzyma³ siê na znaku Stop.
- Poproszê prawo jazdy.
- Ale panie w³adzo, czy móg³by pan powiedzieæ, co ja takiego zrobi³em?
- Nie zatrzyma³ siê pan na znaku Stop.
- Ale panie w³adzo, po co mia³em siê zatrzymywaæ? Nie widzia³em ¿adnego samochodu w odleg³o¶ci kilometra.
- Nic nie szkodzi, przepisy trzeba przestrzegaæ.
- No, ale panie w³adzo, gdy doje¿d¿a³em do znaku to zwolni³em gdzie¶ do 20 kilometrów na godzinê i gdy nie zobaczy³em ¿adnego samochodu, pojecha³em dalej.
- Zwolni³ pan, ale siê pan nie zatrzyma³ - mówi³ poirytowany glina.
- Czy nie ma pan co innego do roboty, tylko wlepianie mandatów za nic? Lepiej id¼ pan sobie p±czka zje¶æ!
- Udam, ¿e nie s³ysza³em ostatniego komentarza. A teraz prawo jazdy poproszê.
- No dobra, ale niech pan mi najpierw wyt³umaczy, jaka jest ró¿nica pomiêdzy zwolnieniem a zatrzymaniem. Ja nadal nie rozumiem, czemu nie wystarczy zwolniæ.
- Chêtnie panu wyt³umaczê - glina otwiera drzwi od merca, wyci±ga kierowcê i zaczyna go laæ pa³± po ³bie. Po piêciu minutach pyta:
- Czy chce pan ¿ebym zwolni³, czy ¿ebym siê zatrzyma³?



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 0

Wysy³a Komendant Wojewódzki fax do swojego kolegi równie¿ Komendanta Wojewódzkiego za miedz±. Wysy³a raz, drugi trzeci czwarty dwudziesty trzydziesty. Wreszcie adresat zniecierpliwiony dzwoni do niego pytaj±c-po co
mi tyle razy wysy³asz? Bo co w³o¿ê to mi do³em wychodzi-odpowiada.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 0

W czasach, gdy mieli¶my jeszcze milicjê, a nie policjê, pewien milicjant
przyniós³ do domu wykrywacz k³amstw, który na wypowiedziane k³amstwo reagowa³
d¼wiêkiem "Piiii!". W pewnym momencie do domu wbiega synek i mówi:
- Dosta³em dzisiaj pi±tkê z matematyki!
- Piiii! - reaguje wykrywacz.
- No i czego k³amiesz szczeniaku! - krzyczy oburzona matka - Ja dostawa³am w
szkole same pi±tki.
- Piiii!
- No niech bêdzie - czwórki.
- Piiii!
- No dobra - trójki.
- Piiii!
- No cicho ju¿, przynosi³am same dwóje - odpowiada zrezygnowana matka.
A na to wyrywa siê ojciec:
- A jak ja chodzi³em do szko³y....
- Piiii!



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 0

Policjant sk³ada raport:
- Panie komisarzu, podczas dzisiejszej s³u¿by nic siê nie wydarzy³o, no... mo¿e ta naga kobieta w parku.
- Zignorowali¶cie j±?
- Tak. Ja raz, a kolega dwa razy!



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 0

Ksi±dz jad±cy na rowerze spotyka policjanta, oczywi¶cie policjant zatrzymuje ksiêdza i pyta:
- Gdzie s± ¶wiat³a?
- Nie mam - odpowiada ksi±dz.
- Proszê mandacik 100 z³.
Ksi±dz na to:
- Synu jadê z Bogiem.
Policjant:
- Co dwóch na rowerze? mandat 200 z³.
Ksi±dz pos³usznie p³aci i odje¿d¿aj±c my¶li w duchu:
- Jak dobrze, ¿e on nie wie, i¿ Bóg jest w trzech osobach.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 0

Na przes³uchaniu policyjnym:
- Kto ci uci±³ jêzyk? Gadaj!



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 0

Jedzie Facet na maxa za³adowan± ciê¿arówk± i pech chcia³ ze zaklinowa³a mu siê pod mostem. Wychodzi ogl±da co by tu zrobiæ ¿eby ruszyæ dalej a w tym czasie zjawia siê patrol policji w radiowozie I Policjant z u¶miechem pyta :
- Co zaklinowa³o siê ?
A kierowca cedz±c przez zêby:
- Nie ku*** most wiozê tylko siê paliwo skoñczy³o!



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 0

- Jaka wyborna kawa! - chwal± go¶cie pani± domu.
- M±¿ przywióz³ z Brazylii - informuje chwalona.
- I nie wystyg³a? - dziwi siê obecny policjant.



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 0

W celi siedz± razem: gwa³ciciel, zoofil, pedofil, gerontofil, sadysta, nekrofil i masochista.
Gwa³ciciel:
- Eh, zgwa³ci³oby siê kogo¶.
Zooofil:
- Kotka na przyk³ad.
Pedofil:
- Tak, takiego m³odego, dwumiesiêcznego.
Gerontofil:
- A potem poczekaæ jak siê zestarzeje i jeszcze raz.
Sadysta:
- Aha ,i ³apy mu przed tym po³amaæ, przypaliæ troszeczkê.
Nekrofil:
- A kiedy umrze to siê dopiero zacznie.
Masochista:
- Miau...



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 0

Wchodzi policjant do biblioteki a zdziwiona bibliotekarka pyta siê:
- Co, deszcz pada?



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 0

Policjant zatrzymuje fiata 126p, który jecha³ z prêdko¶ci± 160 kilometrów na godzinê. Z samochodu wychodz±: d³ugow³osy facet ubrany w skórê oraz wielki mamut.
- Ty, metalowiec! Czy wiesz, ¿e jecha³e¶ z tym swoim ow³osionym s³oniem 160 kilometrów na godzinê? P³acisz 200 z³otych kary.
- Po pierwsze: nie jestem metalowcem, tylko jaskiniowcem. Po drugie: to nie ow³osiony s³oñ, tylko mamut, a po trzecie: niech mamut p³aci mandat, bo to akurat on kierowa³!



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 0

Pust± ulic± pó¼nym wieczorem przechadza siê dwóch pijanych facetów. W pewnej chwili jeden z nich patrzy w górê i mówi:
- Czy widzisz, jaki ten ksiê¿yc jest czerwony?
- Wcale nie jest czerwony! Wczoraj by³ czerwony, a dzisiaj jest zielony.
- A w³a¶nie, ¿e nie!
Faceci sprzeczaj± siê ze sob± o kolor ksiê¿yca, podchodz± do stoj±cego niedaleko policjanta.
- Panie w³adzo, czy ksiê¿yc jest czerwony, czy zielony?
- Który? Ten z lewej, czy ten z prawej?



Dodany: 1-01-1970 01:00, ocena: 0, ods³on: 0

Policjant zatrzymuje furmankê.
- Co tam wieziecie, gospodarzu?!
Ch³op my¶li: "Wiozê glinê, ale jak powiem ¿e wiozê glinê, to policjant pomy¶li, ¿e robiê z niego jaja."
- No, gospodarzu, co tam wieziecie?
- Ca³y wóz policjantów, panie w³adzo!